piątek, 25 grudnia 2015

Wesołych Świąt!

Drodzy Czytelnicy!
Wreszcie nadszedł długo oczekiwany moment - przerwa świąteczna! Pewnie większość z Was myślała, że zapomniałem o blogu, ale nie dalej kocham tu pisać chociaż trochę ciężko jak widzicie połączyć bycie gimbusem, youtuberem i bloggerem. Myślę, że przez tą przerwę trochę więcej będę tu pisał niż zazwyczaj... W każdym bądź razie chciałbym Wam życzyć ciepłych, pogodnych i śnieżnych (w co wątpię) Świąt Bożego Narodzenia! Zima się zaczęła więc ja zmykam robić nowe tło!


sobota, 24 października 2015

Jesień

Drodzy Czytelnicy!
Owszem może i tytuł nie jest adekwatny do pogody z przed kilku dni, ale tak jest jesień. Można powiedzieć, że przegapiłem dwie zmiany pór roku... Nie pisałem tu naprawdę dawno, a po wyświetleniach widzę, że jest trochę osób, które czatują na nowe posty i powiem szczerze, że cieszy mnie to! Pewnie myślicie, że znowu będę pisał "będę pisał częściej" itp. Niestety tym razem nie mam żadnej perspektywy, która by to zapowiadała... Życie gimbusa jest nieprzewidywalne i trzeba się z tym pogodzić... Przynajmniej widać, że naprawdę mama mało czasu, a nie tak jak było czyli, że tylko kręciłem filmy na YouTube'a, a na blogu nie pisałem nic. Dobra, teraz z innej beczki. Jak już pewnie zauważyliście zaktualizowałem odtwarzacz muzyki czyli 30 minut robienia kopiuj, wklej. Poza tym standardowo zmieniło tło na blogu. Dobra na razie to tyle, mam nadzieję, że nie będziecie musieli długo czekać na następnego posta...

poniedziałek, 12 października 2015

Ciężko być gimbusem...

Drodzy Czytelnicy!
Ostatnimi czasy moje życie przechodzi rewolucję... Już napisało się kilka sprawdzianów... Przy okazji 4 pały... No i jakoś się żyje. Mama oczywiście nie da mi chwili wytchnienia i nawet teraz gdy piszę posta pyta mnie z angielskiego... Mam nadzieję, że zrozumiecie (Wy dorośli także) jak wygląda nasze życie i nasz świat, który sobie wyobrażacie inaczej niż my... Może zanim zacznę takie info, że zanim kułem angielski to się uczyłem historii więc jak będą elementy związane z prehistorią to to tylko error mojego mózgu. Dobra... Powiem tak... Uważacie pewnie, że w naszym gimnazjum jest tak jak w tej plotce - "Co to w ogóle jest?! Gimbaza czy miejsce dla ludzi biorących po dwóch miesiącach prochy żeby nie zasnąć na lekcji..." Takie właśnie plotki są o naszym gimnazjum... Z prochami to może nie prawda, ale faktycznie jest sporo roboty, a jak wiecie (przynajmniej niektórzy) mam bardzo dużo roboty w środę i mnóstwo zadań na czwartek bo też mam kupę zajęć... Tak więc biję do mojego rekordu spania w dni robocze tzn. 5 godzin spania w nocy z środy na czwartek i nie, nie przesadzam. Spałem od 0:00 do 5:00. Może i sytuacja wyjątkowa, ale jednak była. Dlaczego napisałem, że moje życie przechodzi rewolucję? Ponieważ wszystko co było na codzień się zmieniło... Nie śpię do 7.00 tylko do 6.30, nie idę do szkoły tylko jadę autobusem, który się wiecznie spóźnia, nie wychodzę z domu o 7.40 tylko o 7.20, nie mam w tygodniu 33 godzin lekcyjnych tylko 38! Jest tyle roboty, że nawet kompa nie włączę, a lista filmów "Do obejrzenia" ma ponad 12 godzin bo tylko w weekendy coś obejrzę, a i tak coś zostanie... Najgorsze jest to, że oprócz zadań trzeba oczywiście się uczyć do odpowiedzi, kartkówki, a czasami po prostu brakuje czasu lecz nie najgorsze jest to. Najgorszy jest ciągły stres tym spowodowany... W piątek zaprowadził mnie do higienistki... To była RZEŹ NIEWINIĄTEK jeszcze większa od tej u Siwego Pelikana! Pani od angielskiego ewidentnie włączyła killaure! Zapytała 6 osób z czego były 4 jedynki, 4+ i 5- (tych dwóch ostatnich zazdroszczę). Teraz nasuwa się myśl skąd ten stres... Jak pani Lenarska mówiła na WDŻ kobiety lubią wytykać przeszłość... Ja niestety mieszkam tylko z mamą i nie ma tygodnia, a czasami nawet dnia, żeby nie było czegoś w stylu "Ile razy?!", "Jak długo mam to znosić!?", "Co się z tobą dzieje!?" albo co mnie boli najbardziej bo jest sprzeczne z prawdą "Ciągle nic nie robisz tylko grasz w te głupie gry!" A teraz bez cenzury WHAT THE FUCK!? Jak już pisałem nie odpalam nawet kompa, a na fonie gram tylko w szkole bo tam nie ma marudzących automatów, które myślą, że od lat 70 świat młodzież się nie zmieniła, a ja na miejscu historyków zastanowiłbym się czy nie nazwać nowego etapu ewolucji człowieka... Tak naprawdę to ta zmiana zaczęła się właśnie wtedy! I tak moja mama jest w miarę ogarnięta w porównaniu do babci Jasi (tak #jak #zhejtować #babcie #jasie), która nazywa mnie holernym nierobem, a ostatnio nawet pierd*lniętym Darusiem (Dariusz to imię mojego taty)... Tym razem trzeba było użyć cenzury... Od tam tej pory nie odezwałem się do niej ani słowem z resztą ona do mnie też... To jest foch forever i czekajcie bo jak będzie trochę czasu to na kanale pojawi się odcinek z # i być może nowa seria... W ciągu miesiąca na kanale powinien pojawić się WOT (World Of Thanks) i WOW (World Of Waterships) dodatkowo powiem, że będzię u mnie pierwszy odcinek z CS Go do końca tego roku...


Sory, że taki post jak kłębek nerwów, ale tak też jest w moim mózgu...


Więc tak jak w tytule "Ciężko być gimbusem"...


Ale się ROZPISAŁEM!!!

poniedziałek, 7 września 2015

Ciężki tydzień...

Drodzy Czytelnicy!
Jak pewnie już przekonaliście się na swojej skórze skończyły się przyjemności, a zaczęły schody czyli po prostu zaczął się nowy rok szkolny... Mimo, że to pierwszy tydzień to już mieliśmy dwa testy umiejętności językowych i czeka mnie taki jeszcze jeden! Tym razem z matematyki... Najgorsze jest to, że mój dawny plan dnia diametralnie się zmienił przez co zdarzyła mi się wpadka z zadaniem domowym z matmy... Od trzech lat zawsze miałem matematykę w piątek, a teraz już nie. Po prostu zrobiłem zadanie na piątek, a nie na wtorek, ale może to i lepiej... Ogółem ten tydzień był bardzo męczący... A jak Wy go spędziliście? Jak znosicie powrót do szkoły?

wtorek, 25 sierpnia 2015

Dajcie chleba! Dajcie chleba!

Drodzy Czytelnicy!
Dzisiaj doświadczyłem tego co ludzie  w PRL-u. Ponieważ nasz stolik znajduje się na końcu stołówki musieliśmy czekać na swoją kolej. Mieliśmy pecha bo akurat skończył się chleb. Gdy usłyszałem, że będzie za 15 minut to trochę się wkurzyłem, ale czekałem cierpliwie. Z nudów nuciłem sobie "Daj kamienia" i stąd tytuł posta. Oprócz mnie przy szwedzkim stole stało kilka osób między innymi Michał (pseud. Iti), który napakował sobie pół talerza masła i szynki. W końcu wyszła pani z koszykiem pełnym chleba. Od razu się zaczęliśmy ryć i jakimś cudem wyrwał ostatnie trzy kromki. Pani kazała się uspokoić, poczekać, ale nikt jej nie słuchał. Zanim osoby wstały ze swoich krzeseł chleba już nie było. Ja mimo wszystko świętowałem, że mam chleb. Oczywiście najwięcej wziął Iti bo sześć kromek. Do tego wziąłem już wcześniej oliwę i pieprz, która zresztą była mi podkradana. Gdy kończyłem jeść Antonii (pseud. Niemiec) wlał mi do talerza kompot lecz ja połowę zemsty wylałem na obrus...

sobota, 22 sierpnia 2015

Obóz integracyjny

Drodzy Czytelnicy!
Piszę tego posta po raz drugi więc zacznę od początku. Wczoraj przyjechałem na obóz integracyjny do Wisły. Podróż trwała całkiem krótko i podczas jej poznałem Michała. Jak później się okazało trafiłem z nim do jednego pokoju. Oprócz nas jest jeszcze Antonii i Filip. Ten ostatni dziś mnie trochę wnerwił bo ciągle robił mi dźwignię, zdjęcia i filmy. Wykorzystałem fakt iż wyszedł z Antonim z pokoju i usunąłem mu moje zdjęcia i filmy. Oczywiście nie byłby sobą gdyby nie zrobił mi dźwigni... Dlaczego mam takiego pecha do tych Filipów?! Oczywiście będę tutaj pisać relacje bo to tak naprawdę jeden z jedynych sposobów na użycie nudnego wieczoru...

niedziela, 9 sierpnia 2015

Upały w Polsce

Drodzy Czytelnicy!
Ostatnio Polskę męczą upały. Właśnie piszę używając mojego podręcznego wiatraka. Wczoraj wróciłem z Władysławowa więc pogodę miałem niezłą i z tego powodu nie pisałem na blogu bo cały dzień spędzałem na plaży. Obecnie jestem u mojej babci w Sławkowie i przed chwilą wyczyściłem i uruchomiłem stary nawilżacz, który ledwo pamiętam z okresu dzieciństwa gdy służył w moim domu w Krakowie... W domu babci jest 28°C i jest po prostu masakra. Najlepsze jest to, że przez ten tydzień ciągle będzie powyżej 30°C! Całe szczęście, że chociaż noce są chłodne...



wtorek, 28 lipca 2015

TOP 3 - Moje najlepsze zdjęcia

Drodzy Czytelnicy!
Dziś nadszedł czas na kolejnego posta z serii TOP 3... Zapraszam do czytania, ale najpierw muszę oświadczyć, że blog ma dokładnie rok i 9 dni!



1. Fotografia nowoczesna



Fotografia nowoczesna zainteresowała mnie już jakiś czas temu, ale zazwyczaj mi nie wychodziła. W tym roku wreszcie mi się udało.. Szczerze mówiąc mam duży wybór zdjęć i duży dylemat, które wybierać...

2. Mewa w locie




To kolejne moje ulubione zdjęcie i dalej nie wiem czy go nie zamienić na 1. miejsce więc piszcie w komentarzach, które ze zdjęć podoba Wam się najbardziej... Zdjęcie wykonane również w tym roku i również we Włoszech. Jest to pierwsza faza lotu ptaka...

3. Mój pies





To zdjęcie było moim ulubionym przez wiele lat... Zrobiłem je na samym początku mojej przygody z fotografią. Zdjęcie zrobiłem w listopadzie 2010 roku więc dość stare... Mój pies miał wtedy 10 miesięcy. Od tamtego czasu bardzo się zmienił, ale o tym może kiedyś indziej...

niedziela, 26 lipca 2015

Uff...

Drodzy Czytelnicy!
Udało mi się przemycić laptopa. Droga choć długa to szybka szczególnie, że mieliśmy farta z bramkami bo dzisiaj autostrada na odcinku Toruń-Gdańsk była darmowa. To tak informacyjnie. Postaram się więcej pisać, a jak zwykle nad polskim morzem pogoda nie jest zbyt słoneczna...

A tym czasem powiadomienie programu Avast!:


piątek, 24 lipca 2015

Znowu podróże i 3000 tysie!

Drodzy Czytelnicy!
W poniedziałek wróciłem do mojego kraju i do cywilizacji. Już jutro wyjeżdżam do Sopotu i znając życie mama jak zwykle zabroni mi zabrać laptopa na wyjazd... Znowu nie będzie filmów, ani postów. To tak z wyprzedzeniem... Chciałbym Wam podziękować za głosy w ankiecie i za 3000 wyświetleń! Oby tak dalej! Do zobaczenia! I tak w ogóle to będzie jeszcze jeden odcinek bez kamerki...


piątek, 3 lipca 2015

Długo oczekiwane - wakacje!!!

Drodzy Czytelnicy!
Dokładnie tydzień temu zaczęły się wakacje. Długo na nie czekałem, bo muszę przyznać, że ten rok był naprawdę męczący. Dzisiaj zaczęła się fala upałów nad Polską i u mojej babci jest 27°C. Wreszcie mogę wstawać o 11, iść spać o północy itd. Ja jeszcze nie wyjechałem jeszcze na wakacje (wyjazdu do babci nie wliczam). Na to muszę czekać jeszcze tylko 6 dni... Lecę sobie do Grecji (tak do tego bankruta, którym rządzi koleś z zbyt wysokim ego). Tak zgadza się trzeba wziąć trochę gotówki na czarną godzinę. W każdym bądź razie mam nadzieję, że będzie tam wifi i będę mógł pisać na blogu. Na koniec wstawiam film z moimi zdjęciami z wakacji...


czwartek, 2 lipca 2015

Zakończenie szkoły

Drodzy Czytelnicy!
Czekałem z tym postem do momentu gdy będę wiedział do jakiego udam się gimnazjum. Teraz już wiem. Jest to gimnazjum o. Pijarów nr. 52 im. ks. Stanisława Konarskiego w Krakowie. Zgodnie z zakładami oczekuję na Big Milki. W każdym bądź razie pucharu za Mini Fifę nie dostaliśmy. W tym roku zakończenie zaczęło się o godzinie 8:00. Byłem bardzo zadowolony ze świadectwa bo uzyskałem średnią 5.08 i miałem pasek (nie na tym tylko na świadectwie). Co prawda około 9:20 było już po zakończeniu to czekała nas jeszcze Msza święta. Ja oczywiście zdążyłem wrzucić do domu papiery. Po mszy mama pojechała z papierami do Pijarów, a ja poszedłem z dziewczynami do pizzerii. Oczywiście jeszcze trwały wielkie pożegnania, klasowe selfie itd. W końcu udaliśmy się do Fabryki Pizzy. Wszyscy zdjęliśmy mundurki na znak wolności od szkoły. Siedzieliśmy tam jakieś półtorej godziny. W końcu zostałem tylko ja, Marysia, jej brat i ich mama. Spotkaliśmy się z Gosią (odeszła z naszej szkoły w czwartej klasie) i wspólnie zjedliśmy lody. Poszliśmy na rynek. W końcu się rozeszliśmy każdy w swoją stronę (tak myślę). Ja poszedłem do domu i od razu wszedłem na Facebook'a... To wszystko jest pisane wielkim SKRÓTEM więc proszę NIE CZEPIAĆ SIĘ SZCZEGÓŁÓW! This is the end...

sobota, 27 czerwca 2015

Mini Fifa i nasz "puchar"

Drodzy Czytelnicy!
W środę jak co roku odbył się nasz szkolny turniej piłki nożnej - Mini Fifa. Graliśmy 3 mecze, każdy po 15 minut. Niestety ja grałem tylko 4 minuty. 1 z Va i 3 z Vb. I tak to był cud, że grałem więcej niż minutę bo na to wyglądało. Co prawda nie miałem zbyt dużo roboty z Va, ale z Vb już poczułem trochę krwi. Gdy już się rozkręciłem na maksa na ziemie mnie sprowadził Kulit, z którym nie miałem najmniejszej ochoty się zmieniać, ale za sprzeczki groziło DQ dla całej drużyny. Wygraliśmy wszystkie mecze:
-z Va 2-0
-z Vb 3-0
-z VIb 1-0
Wiedziałem, że z VIb nie zagram więc zająłem się komentowaniem meczu. Nagle niespodziewanie padła bramka Krzyśtli. Zacząłem się tak drzeć (myślę, że bardziej niż Szpakowski w meczu Polska-Grecja w 2012 roku przy bramce Lewandowskiego), że zabrali nam mikrofon. Później krążyły plotki, że mikrofon nie działa więc powiedziałem, że trzeba kupować porządny, a nie z Biedronki. Jak się później okaże nie była to prawda. Mecz się skończył. Zaczęliśmy świętować zwycięstwo w turnieju (zgodnie z moimi przewidywaniami). Mimo, że prawie wcale nie grałem cieszyłem się bardzo. Czekaliśmy na puchar, ale powiedzieli nam, że dostaniemy go na koniec roku...

sobota, 20 czerwca 2015

Rok bloga, rok CinemaFrog'a

Drodzy Czytelnicy!
Blog ma już prawie rok. Szczerze mówiąc nie dziwię się, że nie pobiłem sukcesu "Żabiej obsady". Mimo wszystko bardzo mało pisałem postów przez ten rok. Jednak mimo to nie było dnia, aby na blogu nie było ani jednego wyświetlenia. Świadczy to o Waszym zainteresowaniu o tym o czym tu piszę. Z tego względy postaram się zagospodarować przez wakacje trochę więcej czasu na pisanie na blogu, a pomysłów mam sporo, grunt to żeby się nie skończyły. Blog zaczął funkcjonować dopiero 19 lipca ponieważ chciałem stworzyć bloga o tym samym linku, ale... z resztą sami zobaczcie. Urodziny obchodzi też mój kanał tyle, że założyłem go 25 czerwca. Mimo to iż blog ma urodziny dopiero za miesiąc to postanowiłem o tym napisać. Wrócę do tego z dniem 19 lipca. Przypadkiem pierwszego posta udostępniłem tydzień przed moimi urodzinami. Poniżej bannery poświęcone pierwszej rocznicy konta na YouTube.







poniedziałek, 15 czerwca 2015

Szkolne męczarnie...

Drodzy Czytelnicy!
Zaledwie tydzień temu wróciłem do Polski. I wtedy zaczął się szkolny koszmar, ale może najpierw opowiem o moim powrocie do Polski. Jest to dowód, że Niemcy dalej są panami Europy. Wiem to bo byłem w niemieckiej strefie campingu. Czekaliśmy tam, aż nas skontrolują podobnie jak rok temu. W końcu straciliśmy cierpliwość i ruszyliśmy do punktu campingowego. Okazało się, że Niemcy nie muszą czekać bo ich nie trzeba kontrolować, że oddają klucze i do widzenia, gute fahrt (n. dobrej jazdy). Do Austrii było spokojnie, ale w końcu odezwała się moja choroba lokomocyjna. Odruchowo otworzyłem okno i zatrzymaliśmy się na poboczu z włączonymi światłami awaryjnymi. Po jakiś 3 minutach zobaczyłem samochód z napisem Polizei (n. policja). W tym momencie zrobiło mi się jeszcze bardziej nie dobrze, ale ogarnęli, że lepiej nie dolewać oliwy do ognia i kazali nam jechać. Znając życie w Polsce to już byłby 1000 mandatu i 5 punktów. Do domu dotarłem koło 2 w nocy. Teraz może o koszmarnym tygodniu. Przez ten tydzień spałem 22,5 godziny. Wszystko przez wystawianie ocen. W sumie to swój wkład ma zbliżający się się koncert bo jak niektórzy wiedzą gram na pianinie. Pocieszeniem jest dla mnie fakt, że mam trzy 6, dwie 4 i same 5. Osiągnąłem tyle ile się dało. Robiłem 3 prezentacje przez ten tydzień. Na samym "dnie" posta znajdziecie linki do pobrania motywów do PowerPoint'a, które ostatnio zrobiłem. W ogóle to znowu wybuchła afera szkolna, ale o tym może w następnym poście. Wracając do prośby użytkownika love his to informuję, że potrwa to trochę, bo nie mam utworów w pamięci przeglądarki i będę musiał robić wszystko od początku...

Linki:
https://dysk.onet.pl/link/0h970
https://dysk.onet.pl/link/nPj32

czwartek, 14 maja 2015

Wreszcie mam komputer

Drodzy Czytelnicy!
Wreszcie odzyskałem mój komputer nazywany również "Tosterem". W tym właśnie momencie zapisuje mi się Zielony poradnik #5 więc filmy już czekają na wrzucenie. Z kolei dla bloga dobrą wiadomością jest to, że moje najlepsze zdjęcia (podobnie jak połowa obrazów) przetrwały awarię. Niestety przetrwały tylko zdjęcia i filmy, które miałem zapisane na dysku D. Dzięki temu, że mam znowu swój komputer będę mógł więcej pisać na blogu.

środa, 6 maja 2015

Kij mi w zęby...

Drodzy Czytelnicy!
Wczoraj doszło do sporej afery. W rolach głównych ja i niejaki Kubica. Jak zwykle na siatkówce musiałem czekać aż wybiorą mnie do składu. W tym momencia Kubica i Robert wpadli na pomysł aby po odbijać pachołki. Na początku odbijałem wszystkie, ale w jednym momencie mnie zaatakowali. Odbiłem pachołek Roberta i wtedy podstawka od pachołka Kubicy spadła i kijem trafił mnie z całej siły w zęby. Niestety rozłamał mi się ząb-górna jedynka. Pękła mi na ukos zęba. Na początku wydawało mi się, że ucierpiały dwa zęby, a pechowa jedynka jest zniszczona do dziąsła. Pani zajmująca się rozmowami zabrała mnie do higieniski. Całą rękę miałem w krwi. Przez 15 minut trzymałem okład. Pani zadzwoniła do mojej mamy, a ta od razu umówiła mnie w klinice stomatologii. Poprosiłem też, aby przyszła s. Barbara, aby wiedziała co się stało. Gdy dotarliśmy do kliniki zaczołem się czuć coraz gorzej głównie przez widok i smak krwi. Najpierw trafiłem na analizę wstępną. Okazało się, że mam rozbite całe dziąsło. Wysłano mnie na RTG (prześwietlenie promieniami Roentgena). Tam czekałem pół godziny więc zacząłem wyzywać NFZ od idiotów bo osoby, które przyszły po mnie wchodziły jako pierwsze. W końcu po odebraniu zdjęć trafiłem na fotel. Na szczęście korzeń był w porządku, ale pani powiedziała, że nie wiadomo czy ząb przeżyje i, że stwierdzi to za 2 tygodnie. Skleiła mi ząb i odesłała do domu. Nagle wszyscy zaczęli do mnie dzwonić i pisać. Było mi miło, ale czułem się okropnie. Dzisiaj też nie czuję się najlepiej i dlatego nie poszedłem do szkoły. Na szczęścia rana w dziąśle się regeneruje i już tak nie boli...

czwartek, 30 kwietnia 2015

Mrówki

Drodzy Czytelnicy!
W zeszłym tygodniu, po roku, powróciła inwazja mrówek. Jak zwykle łaziły po całej szatni. Obecnie już ich nie ma bo po dwóch dniach wszystkie są wybite. Co prawda piszę już do Was na komputerze, ale nie mam sterowników co uniemożliwia mi instalację programów, gier itp. Na dodatek nie mam nawet Flash playera! Wracając do szkoły to wczoraj byłem na rozmowie kwalifikacyjnej do gimnazjum o. Pijarów. Było całkiem nieźle i wydaje mi się, że dwa Big Milki, o które się założyłem trafią do mnie... Mam nadzieję, że jeszcze w poniedziałek pojawi się nowy film na moim kanale. Muszę się ogarnąć z pisaniem postów bo zamiast pisać posty to siedzę na YouYube i oglądam filmy. Trzymajcie za mnie kciuki!!!

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Komputerowy fail

Drodzy Czytelnicy!
Jeszcze w czasie świątecznej przerwy stała się rzecz straszna-zepsuł mi się komputer! Padł mi dysk twardy i nie mogłem odpalić nawet Windowsa. Z tego właśnie powodu nie pisałem nic na blogu, ani nie wrzucałem filmików. Na szczęście materiały filmowe, które niedawno nagrałem prawdopodobnie uda się odzyskać. Niestety serię "Zielony survival" muszę rozpocząć od nowa gdyż nakręciłem zaledwie dwa odcinki, a już usunęło mi świat. Nie ma to jak złośliwość przedmiotów martwych... Oto winowajca:

niedziela, 5 kwietnia 2015

Wielkanoc

Drodzy Czytelnicy!
Chciałbym Wam życzyć dużo zdrowia, szczęścia. Mam nadzieję, że wszyscy spędzadzie święta z najbliższymi. Ja święta spędzam u babci, lecz przerwe świąteczną spędzam w wielu miejscach. Do wczoraj byłem u mojego taty. W czwartek wędziliśmy szynkę. Oczywiście tata ją spalił mimo, że mówiłem mu, że ogień jest za duży... A Wy jak i gdzie spędzacie święta? Piszcie w komentarzach!

piątek, 27 marca 2015

Zaćmienie słońca

Drodzy Czytelnicy!
W piątek doszło do nietypowego zjawiska-zaćmienia słońca. Niestety tylko częściowego gdyż do całkowitego zaćmienia widzianego na terenie Polski dojdzie za ponad 120 lat. Raczej do tego momentu nie dożyję. Miastami w których będzie je można zobaczyć są: Kraków, Katowice, Opole i Wrocław. Z kolei następne częściowe będzie za ponad 10 lat. Dobra, dosyć o przyszłości. W każdym bądź razie już na pierwszej przerwie obmyślałem gdzie można znaleźć miejsce idealne miejsce do obserwacji. Tym idealnym miejscem była biblioteka szkolna. Zaraz po drugiej lekcji (był to polski) zszedłem tam. Kolega poprosił panią o płytkę CD mimo iż mówiłem mu, że to nie jest najlepszy pomysł. Moje okulary z początku zawodziły więc wytestowałem płytkę CD. Było lepiej niż myślałem. Niestety księżyc "naruszył" tarczę słońca dopiero 6 minut po prognozie! Z tego powodu na tej przerwie niewiele zobaczyłem. Zrekompensowała mi to "Zielona przerwa" podczas, której całkowicie oddałem się temu zajęciu. Tym razem najlepiej wypadły okulary. Widok był niesamowity. Co prawda widziałem już częściowe zaćmienie 4 lata temu, ale tym razem słońce było zakryte w około 70%. A czy wy oglądaliście zaćmienie?

czwartek, 26 marca 2015

Wiosna xD

Drodzy Czytelnicy!
Z okazji tego, że mamy już wiosnę zgodnie z obietnicą na czacie mimo kilkudniowego opóźnienia odświeżyłem blogową Playlistę. Od teraz jest na niej 40 utworów. Jeśli ktoś ma propozycje niech wyśle jej link na czacie lub w formularzu kontaktowym, który nie jest już na dole strony a z boku. Poza tym usunąłem rybki żebyście się nie czepiali żebym od niego zgapiam. Usunąłem na jakiś czas także przycisk "like on Facebook". Oczywiście nowe wiosenne tło... Ma ktoś jeszcze jakiś pomysł? Jeśli  tak niech do mnie napisze na blogowego e-maila, w formularzu lub na czacie...

sobota, 14 marca 2015

Z pamiętnika Żaby-Telefon w śniegu

Drodzy Czytelnicy!
Dziś opowiem Wam o historii którą przeszedł bez uszczerbku mój telefon.
Tego dnia jak zazwyczaj miałem razem z moim tatą pojechać do Makro. Rozpakowaliśmy wózek który później odwiozłem. Wszystko wyglądało normalnie do momentu gdy z jechaliśmy z parkingu-zorientowałem się, że nie mam mojego telefonu!Oczywiście tata mi w to nie uwierzył i zatrzymał się dopiero po 10 km. Tam zaczął przeszukiwać moje bagaże i dzwonić na mój telefon. Wszystko na marne. W końcu wróciliśmy pod Makro i tata znalazł telefon. Był on pośród błota bo była to zima, a jednak nic mu się nie stało. Czekał 20 minut na parkingu i nikt go nie przejechał, ani nie znalazł. W końcu końców jak zwykle miałem awanturę czemu nie mówiłem wcześniej...


Bohater historii

niedziela, 1 marca 2015

ŻabaSki-sezon drugi rozpoczęty!

Drodzy Czytelnicy!
Przedstawiam Wam drugi sezon mojej pierwszej serii-ŻabaSki. Seria ta ma odmienić mój kanał... W jaki sposób? Zobaczcie sami!

Plakat nowego sezonu! Fot. Kulit


piątek, 27 lutego 2015

Wracam do regularnego blogowania

Drodzy Czytelnicy!
Przepraszam Was za kolejną i chyba najdłuższą przerwę w pisaniu postów. Składały się na to mój wyjazd do Włoch gdzie byłem przez pierwszy tydzień ferii i chyba nadmierne kręcenie filmików na mój kanał na YouTube. Pomysł na powrót do pisania postów przyszedł mi dopiero na obozie w Białym Dunajcu. Niestety jiż jutro kpńczy się wyjazd... Kończą się ferie więc wracam do ŻabaSki. Niestety w tym roku pojawi się najprawdopodobniej mniej niż 10 odcinków. Wszystkie zostały nakręcone w Alpe di Siusi (Włochy, ok. 2 km. od Castelrotto). Natomiast na obozie nie nakręciłem ani jednego odcinka bo było by to po prostu bez sensu szczególnie, że nie mam kamerki na kask, a filmy kręcę telefonem komórkowym. W najbliższym czasie będę miał konto więc będę mógł zarabiać heiß z YouTube'a. Pierwszym wydatkiem będzie kamerka na kask. W następnym poście będzie o moim telefonie w śniegu z serii "Z pamiętnika Żaby".

sobota, 7 lutego 2015

TOP 3-Moje szkolne wpadki

Drodzy Czytelnicy!
Tak jak obiecałem post będzie o TOP 3 moich szkolnych wpadkach. Jest to długo oczekiwany post. Pisałem ten post prawie miesiąc... Znajomi już jakiś czas na mnie naciskali.
1. 3 uwagi w 30 sekund (4 klasa):
Tego dnia strasznie bolała mnie noga. Akurat mieliśmy mieć na niemieckim film o Austrii. Filip "zainspirował mnie", aby oprzeć nogę o stolik, ale gdy pani się obróciła nie zdążyłem jej zdjąć i odegrał się mniej więcej taki dialog:
-Dostajesz uwagę. Proszę dzienniczek.
-Nie mam.
-Druga uwaga! Proszę  zeszyt do j. niemieckiego.
-Mówiłem już, że nie mam.
-Trzecia uwaga. Wszystko wysyłam na Librusa (e-dziennik)
I tak to się skończyło...
2. Przygoda buta Litwina.
Tytuł może nie jasny, ale idealny. Wszystko zaczęło się na początku roku szkolnego. Szkoła posiada drugie schody, które wtedy nie były zabezpieczone, a jednak nie można było po nich chodzić. Wtedy znaleźliśmy sobie zabawę-ściąganie buta koledze. Zabawa polegała na tym, że braliśmy komuś buta i rzucaliśmy nim na schodach. Specjalnie po to aby niby przypadkiem but spadł przez szparę między oknem, a poręczą. Tego dnia główną rolę w tej zabawie grałem ja i Mikołaj. Zabraliśmy buta Litwinowi i zaczęliśmy nim rzucać. W końcu dotarliśmy na schody i zacząłem robić wymianę z Mikołajem. Mikołaj póścił sito i but spadł na dół. Myśleliśmy, że spadł na parter, ale spadł tylko na pierwsze piętro. Niestety i za to nam się oberwało od dyry. Ja, Kuba i jeszcze tam ktoś dostaliśmy karę-sprzątanie podwórka z liści. Moja kara została jakimś cudem umożona. Mówię o tym pierwszy raz bo wcześniej mogło by dojść do wznowienia kary.
3. Prrrrrrrr (klasa 3)
Tego dnia miała być ostatnia-generalna próba do pokazu muzycznego. Ja byłem odpowiedzialny za światło. Próby miały być legalne, ale okazało się, że tak było tylko w wyobraźni Filipa. Próba zaczęła się normalnie, ale dziewczyny (Zosia i Kulka) popełniły błąd przy rozsuwaniu kurtyny i kilkanaście żabek (xD) puściło kurtynę. Wszyscy uciekli oprócz mnie i Kulita. Nie wiedzieliśmy co robić. Po chwili spadła cała kurtyna. Qtedy nie było wątpliwości-wiejemy! Gdy miało się odbyć przedstawienie zostaliśmy poinformowani, że będziemy rozmawiać z dyrektorką. Wtedy przyjechała nasza pani i dostaliśmy opieprz. Wtedy dyrektorka zaprosiła nas na aule. Każdy przeżywał tą rozmowę. Mi chciało się śmiać i płakać. Szczególnie rozbawiła mnie rozmowa z panią:
-Rodzice będą zapinać...
-Ale mnie dziś odbiera babcia!
-To w takim razie babcia zapnie.
-Raczej nie?
-Czemu nie?
-Bo babcia jest prawie tak niska jak ja.
I w taki właśnie sposób zgasiłem panią...

wtorek, 27 stycznia 2015

Moje zajęcia w sieci!

Drodzy Czytelnicy!
Borykam się ostatnio z olbrzymią "luką" czasową czyli po prostu z brakiem czasu. Zajmuję się cały czas blogiem (może nie widać ale powstaje BIG post), kanał na YouTube (już jestem YouTuberem) i grą w Minecraft-a lub w Goodgame Empire. Czasami jest tak, że nie mam na nic czasu, a czasem, że mam jego nadmiar. Niestety ta druga opcja jest dość rzadka. Cały czas coś się dzieje i nie wiem już co robić. Mam zająć się blogiem czy kanałem! Z resztą mało na tym blogu o mnie, bardziej o moich przygodach, więc po pierwszym poście z serii TOP 3 będzie post informacyjny o mnie itp. Na koniec najnowszy filmik prowadzącego:Gasimy pożar

niedziela, 18 stycznia 2015

Nowa edycja!

Drodzy Czytelnicy!
Postanowiłem do moich filmików dodać czołówkę. Myślę, że powinno to wszystkim wynagrodzić 2 tygodnie bez filmów na moim kanale. Oto efekt-"Policja nad Wisłą":


Na starym kanale  filmik ten był, ale dopiero 3 dni temu go odkopałem na karcie pamięci mojego telefonu. Poza tym chcę podziękować za 5 subskrypcji. Post o moim kanale. ;)

piątek, 9 stycznia 2015

Ale dawno nie pisałem...

Drodzy Czytelnicy!
Przepraszam, że tak dawno nie pisałem, ale przygotowywałem się do pracy w nowym roku. Następny post będzie zgodnie z ankietą o moich szkolnych wpadkach. Post miał być właściwie o moim nowym Jansport-cie. Gdy odesłałem plecaki okazało się, że firma Jansport wycofuje się z rynku europejskiego! Była to bardzo zła wiadomość szczególnie gdy dowiedziałem się, że do Jansport-a 8 nie produkują już części i wyślą mi nowy. Pewnie większość z Was cieszyła by się z tego, ale ja do wyboru miałem tylko 6 plecaków. Właściwie nie ja miałem wybór, a moja mama, która jak zwykle nie mogła zaczekać na moją decyzję tylko sama wybrała. Otrzymałem taki plecak:

Jansport 9
Szczerze nie byłem z początku zachwycony z kolorów, ale gdy zobaczyłem drugi (fioletowy) to dosłownie słabo mi się zrobiło. Zrozumiałem, że jestem w sytuacji patowej i, że ten był najlepszym z możliwych (tych 6). Na dodatek mama jak zwykle ze swoją naiwnością (nie obraź się mamo, ale w końcu od tego jest "wolność słowa") namawiała mnie na fioletowy i na dodatek mówiła, że jest lepszy. Pozostawiam to bez komentarza.

Na koniec prośba od prowadzącego: