wtorek, 25 sierpnia 2015

Dajcie chleba! Dajcie chleba!

Drodzy Czytelnicy!
Dzisiaj doświadczyłem tego co ludzie  w PRL-u. Ponieważ nasz stolik znajduje się na końcu stołówki musieliśmy czekać na swoją kolej. Mieliśmy pecha bo akurat skończył się chleb. Gdy usłyszałem, że będzie za 15 minut to trochę się wkurzyłem, ale czekałem cierpliwie. Z nudów nuciłem sobie "Daj kamienia" i stąd tytuł posta. Oprócz mnie przy szwedzkim stole stało kilka osób między innymi Michał (pseud. Iti), który napakował sobie pół talerza masła i szynki. W końcu wyszła pani z koszykiem pełnym chleba. Od razu się zaczęliśmy ryć i jakimś cudem wyrwał ostatnie trzy kromki. Pani kazała się uspokoić, poczekać, ale nikt jej nie słuchał. Zanim osoby wstały ze swoich krzeseł chleba już nie było. Ja mimo wszystko świętowałem, że mam chleb. Oczywiście najwięcej wziął Iti bo sześć kromek. Do tego wziąłem już wcześniej oliwę i pieprz, która zresztą była mi podkradana. Gdy kończyłem jeść Antonii (pseud. Niemiec) wlał mi do talerza kompot lecz ja połowę zemsty wylałem na obrus...

sobota, 22 sierpnia 2015

Obóz integracyjny

Drodzy Czytelnicy!
Piszę tego posta po raz drugi więc zacznę od początku. Wczoraj przyjechałem na obóz integracyjny do Wisły. Podróż trwała całkiem krótko i podczas jej poznałem Michała. Jak później się okazało trafiłem z nim do jednego pokoju. Oprócz nas jest jeszcze Antonii i Filip. Ten ostatni dziś mnie trochę wnerwił bo ciągle robił mi dźwignię, zdjęcia i filmy. Wykorzystałem fakt iż wyszedł z Antonim z pokoju i usunąłem mu moje zdjęcia i filmy. Oczywiście nie byłby sobą gdyby nie zrobił mi dźwigni... Dlaczego mam takiego pecha do tych Filipów?! Oczywiście będę tutaj pisać relacje bo to tak naprawdę jeden z jedynych sposobów na użycie nudnego wieczoru...

niedziela, 9 sierpnia 2015

Upały w Polsce

Drodzy Czytelnicy!
Ostatnio Polskę męczą upały. Właśnie piszę używając mojego podręcznego wiatraka. Wczoraj wróciłem z Władysławowa więc pogodę miałem niezłą i z tego powodu nie pisałem na blogu bo cały dzień spędzałem na plaży. Obecnie jestem u mojej babci w Sławkowie i przed chwilą wyczyściłem i uruchomiłem stary nawilżacz, który ledwo pamiętam z okresu dzieciństwa gdy służył w moim domu w Krakowie... W domu babci jest 28°C i jest po prostu masakra. Najlepsze jest to, że przez ten tydzień ciągle będzie powyżej 30°C! Całe szczęście, że chociaż noce są chłodne...