sobota, 24 października 2015

Jesień

Drodzy Czytelnicy!
Owszem może i tytuł nie jest adekwatny do pogody z przed kilku dni, ale tak jest jesień. Można powiedzieć, że przegapiłem dwie zmiany pór roku... Nie pisałem tu naprawdę dawno, a po wyświetleniach widzę, że jest trochę osób, które czatują na nowe posty i powiem szczerze, że cieszy mnie to! Pewnie myślicie, że znowu będę pisał "będę pisał częściej" itp. Niestety tym razem nie mam żadnej perspektywy, która by to zapowiadała... Życie gimbusa jest nieprzewidywalne i trzeba się z tym pogodzić... Przynajmniej widać, że naprawdę mama mało czasu, a nie tak jak było czyli, że tylko kręciłem filmy na YouTube'a, a na blogu nie pisałem nic. Dobra, teraz z innej beczki. Jak już pewnie zauważyliście zaktualizowałem odtwarzacz muzyki czyli 30 minut robienia kopiuj, wklej. Poza tym standardowo zmieniło tło na blogu. Dobra na razie to tyle, mam nadzieję, że nie będziecie musieli długo czekać na następnego posta...

poniedziałek, 12 października 2015

Ciężko być gimbusem...

Drodzy Czytelnicy!
Ostatnimi czasy moje życie przechodzi rewolucję... Już napisało się kilka sprawdzianów... Przy okazji 4 pały... No i jakoś się żyje. Mama oczywiście nie da mi chwili wytchnienia i nawet teraz gdy piszę posta pyta mnie z angielskiego... Mam nadzieję, że zrozumiecie (Wy dorośli także) jak wygląda nasze życie i nasz świat, który sobie wyobrażacie inaczej niż my... Może zanim zacznę takie info, że zanim kułem angielski to się uczyłem historii więc jak będą elementy związane z prehistorią to to tylko error mojego mózgu. Dobra... Powiem tak... Uważacie pewnie, że w naszym gimnazjum jest tak jak w tej plotce - "Co to w ogóle jest?! Gimbaza czy miejsce dla ludzi biorących po dwóch miesiącach prochy żeby nie zasnąć na lekcji..." Takie właśnie plotki są o naszym gimnazjum... Z prochami to może nie prawda, ale faktycznie jest sporo roboty, a jak wiecie (przynajmniej niektórzy) mam bardzo dużo roboty w środę i mnóstwo zadań na czwartek bo też mam kupę zajęć... Tak więc biję do mojego rekordu spania w dni robocze tzn. 5 godzin spania w nocy z środy na czwartek i nie, nie przesadzam. Spałem od 0:00 do 5:00. Może i sytuacja wyjątkowa, ale jednak była. Dlaczego napisałem, że moje życie przechodzi rewolucję? Ponieważ wszystko co było na codzień się zmieniło... Nie śpię do 7.00 tylko do 6.30, nie idę do szkoły tylko jadę autobusem, który się wiecznie spóźnia, nie wychodzę z domu o 7.40 tylko o 7.20, nie mam w tygodniu 33 godzin lekcyjnych tylko 38! Jest tyle roboty, że nawet kompa nie włączę, a lista filmów "Do obejrzenia" ma ponad 12 godzin bo tylko w weekendy coś obejrzę, a i tak coś zostanie... Najgorsze jest to, że oprócz zadań trzeba oczywiście się uczyć do odpowiedzi, kartkówki, a czasami po prostu brakuje czasu lecz nie najgorsze jest to. Najgorszy jest ciągły stres tym spowodowany... W piątek zaprowadził mnie do higienistki... To była RZEŹ NIEWINIĄTEK jeszcze większa od tej u Siwego Pelikana! Pani od angielskiego ewidentnie włączyła killaure! Zapytała 6 osób z czego były 4 jedynki, 4+ i 5- (tych dwóch ostatnich zazdroszczę). Teraz nasuwa się myśl skąd ten stres... Jak pani Lenarska mówiła na WDŻ kobiety lubią wytykać przeszłość... Ja niestety mieszkam tylko z mamą i nie ma tygodnia, a czasami nawet dnia, żeby nie było czegoś w stylu "Ile razy?!", "Jak długo mam to znosić!?", "Co się z tobą dzieje!?" albo co mnie boli najbardziej bo jest sprzeczne z prawdą "Ciągle nic nie robisz tylko grasz w te głupie gry!" A teraz bez cenzury WHAT THE FUCK!? Jak już pisałem nie odpalam nawet kompa, a na fonie gram tylko w szkole bo tam nie ma marudzących automatów, które myślą, że od lat 70 świat młodzież się nie zmieniła, a ja na miejscu historyków zastanowiłbym się czy nie nazwać nowego etapu ewolucji człowieka... Tak naprawdę to ta zmiana zaczęła się właśnie wtedy! I tak moja mama jest w miarę ogarnięta w porównaniu do babci Jasi (tak #jak #zhejtować #babcie #jasie), która nazywa mnie holernym nierobem, a ostatnio nawet pierd*lniętym Darusiem (Dariusz to imię mojego taty)... Tym razem trzeba było użyć cenzury... Od tam tej pory nie odezwałem się do niej ani słowem z resztą ona do mnie też... To jest foch forever i czekajcie bo jak będzie trochę czasu to na kanale pojawi się odcinek z # i być może nowa seria... W ciągu miesiąca na kanale powinien pojawić się WOT (World Of Thanks) i WOW (World Of Waterships) dodatkowo powiem, że będzię u mnie pierwszy odcinek z CS Go do końca tego roku...


Sory, że taki post jak kłębek nerwów, ale tak też jest w moim mózgu...


Więc tak jak w tytule "Ciężko być gimbusem"...


Ale się ROZPISAŁEM!!!