poniedziałek, 15 czerwca 2015

Szkolne męczarnie...

Drodzy Czytelnicy!
Zaledwie tydzień temu wróciłem do Polski. I wtedy zaczął się szkolny koszmar, ale może najpierw opowiem o moim powrocie do Polski. Jest to dowód, że Niemcy dalej są panami Europy. Wiem to bo byłem w niemieckiej strefie campingu. Czekaliśmy tam, aż nas skontrolują podobnie jak rok temu. W końcu straciliśmy cierpliwość i ruszyliśmy do punktu campingowego. Okazało się, że Niemcy nie muszą czekać bo ich nie trzeba kontrolować, że oddają klucze i do widzenia, gute fahrt (n. dobrej jazdy). Do Austrii było spokojnie, ale w końcu odezwała się moja choroba lokomocyjna. Odruchowo otworzyłem okno i zatrzymaliśmy się na poboczu z włączonymi światłami awaryjnymi. Po jakiś 3 minutach zobaczyłem samochód z napisem Polizei (n. policja). W tym momencie zrobiło mi się jeszcze bardziej nie dobrze, ale ogarnęli, że lepiej nie dolewać oliwy do ognia i kazali nam jechać. Znając życie w Polsce to już byłby 1000 mandatu i 5 punktów. Do domu dotarłem koło 2 w nocy. Teraz może o koszmarnym tygodniu. Przez ten tydzień spałem 22,5 godziny. Wszystko przez wystawianie ocen. W sumie to swój wkład ma zbliżający się się koncert bo jak niektórzy wiedzą gram na pianinie. Pocieszeniem jest dla mnie fakt, że mam trzy 6, dwie 4 i same 5. Osiągnąłem tyle ile się dało. Robiłem 3 prezentacje przez ten tydzień. Na samym "dnie" posta znajdziecie linki do pobrania motywów do PowerPoint'a, które ostatnio zrobiłem. W ogóle to znowu wybuchła afera szkolna, ale o tym może w następnym poście. Wracając do prośby użytkownika love his to informuję, że potrwa to trochę, bo nie mam utworów w pamięci przeglądarki i będę musiał robić wszystko od początku...

Linki:
https://dysk.onet.pl/link/0h970
https://dysk.onet.pl/link/nPj32

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz