Drodzy Czytelnicy!
Dziś w trakcie przerwy śniadaniowej usiłowałem napisać posta. Nagle zobaczyłem, że stoi nade mną pani. Kazała mi dać telefon i mówiła, że niby wołała 3 razy zbiórka. Tymczasem ja, Pejot ani Mati nie słyszeliśmy niczego. Gdy zatrzymaliśmy się po 1,5 godzinnej drodze w barbakanie wpadłem na genialny pomysł. Poprosiłem Pejota aby zaczął do mnie dzwonić. Pejot dzwonił 3 razy, ale w końcu zrezygnował. Zacząłem dzwonić z mojej drugiej komórki i nagle pani mnie zawołała. Powiedziała żebym ją wziął bo cały czas ktoś dzwoni...
wtorek, 29 lipca 2014
Cwany plan
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz