poniedziałek, 13 października 2014

Bekowa przerwa obiadowa

Drodzy Czytelnicy!
Dziś na przerwie obiadowej zamykaliśmy różne osoby w szatni. Chcieli też mnie wpakować, ale się domyśliłem i zaprosiłem dwie osoby przodem. Zamknął nas Adaś. Usiłowaliśmy wydostać się i gdy uderzyłem w drzwi z bara otworzyły się. Na nasze szczęście Edek niepoprawnie zabarykadował drzwi. Schował się w toalecie. Prawie trafił mnie butelką. Wrzuciłem mu ją tam, a Miki wrzucił mu szczotkę od klopa. Po 5 minutach Edek wyskoczył z dwoma szczotkami. Na szczęście udało mi się ukryć w kiblu i uciec. Później zaprosiliśmy tą metodą Koźmina. Zablokowaliśmy go pomyślnie. Umówiliśmy się z klasą b, że nie będą go wypuszczać, ale 10 minut po przerwie jaśka tam nie było, a jeden z beków się przyznał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz